Jest zima, to musi być zimno. Choć w tym przypadku bardziej pasowałoby tutaj powiedzenie, że gdy jest zima to musi być śnieżnie.

Do bardzo dziwnego zdarzenia doszło ostatnio w Lublinie, gdy kierowca autobusu nie wpuścił do środka 10cio letniego dziecka zostawiając go samego na mrozie.

Grupka dzieci bawiła się na przystanku na ulicy Wygodnej. Chłopcy przebywali na przystanku ponad godzinę, a gdy w końcu autobus linii 16 nadjechał, jeden z nich nie został wpuszczony do środka.

Argument kierowcy? Chłopak miał na ubraniach za dużo śniegu. Chłopczyk został więc sam na przystanku. Jego kompani odjechali. Coś tutaj chyba poszło nie tak.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o