Można powiedzieć, że Jose L. Torres wziął winę na klatę i to dosłownie! Zdesperowany mężczyzna chcąc, prawdopodobnie, odzyskać zaufanie żony postanowił zrobić sobie tatuaż z listą swoich przewinień.

Zdjęcie stało się hitem na Instagramie. Nie jesteśmy jednak przekonani czy taka forma przeprosin to najlepszy pomysł. Jose udał się do tatuażysty wraz ze swoją partnerką i kazał sobie wytatuować dość długi tekst na swojej klatce piersiowej i brzuchu. Teraz na ciele zdrajczyka możemy wyczytać, że “Ja, Jose L. Torres robię ten tatuaż dobrowolnie w dniu 2 stycznia 2019 roku, aby w ten sposób odzyskać zaufanie żony, którą naraziłem w trakcie naszego małżeństwa na wiele bólu i cierpienia. Jestem kłamcą, zdrajcą, manipulatorem, oszustem, miłośnikiem prostytutek, nieuczciwy i nie umiem okazywać szacunku”.

Co prawda w tekście pojawiły się literówki ale kto by się tam czepiał. No, chyba tylko internauci 😉 Teraz każda prostytutka, która będzie nudziła się podczas wykonywania swoich czynności zawodowych przynajmniej będzie miała co poczytać. Gość został synonimem płynu do czyszczenia toalet, którego etykietę czytamy siedząc na tronie. Gratulujemy dziarki i prowadzenia się!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o