Tego jeszcze nie grali! Na właścicieli domofonów padł blady strach. W miejscowości Salinas 33-letni Roberto Arroyo spełniał swoje fantazje liżąc…domofon.

O incydencie poinformowała policję właścicielka domofonu, który był napastowany przez fetyszystę. Cała sytuacja nagrała się dzięki monitoringowi, a rodzina pokrzywdzonego domofonu opublikowała igraszki w mediach społecznościowych. Nie wiadomo czy osobnik był pijany, naćpany czy może lubi takie zabawy i za co ściga go policja. Czy za lizanie domofonów jest jakaś kara? A może napaleniec to antyszczepionkowiec, który chciał udowodnić, że uodporni się na liczne choroby przyjmując skaczące po domofonie bakterie i nie potrzebuje w tym celu żadnych szczepień? 

Sprawa wymaga wnikliwego śledztwa i najlepiej komisji powołanej przez Antoniego Macierewicza. Podobno w 17 sekundzie słychać strzały!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o