Francja nie ma ostatnio dobrego okresu. Albo inaczej. To co się we Francji ostatnio wyprawia, to gorzej niż wyprawia się w małżeństwach w dniach kojarzonych właśnie z okresem.

Nie wnikając w ostatnie wpadki Francuzów, zobaczcie co teraz wymyślili w kraju żabich udek, wielu nacji i chaosu. Władze miasteczka Beziers (nie mylić z Brazzers) mają 48 godzin by zwinąć bożonarodzeniową szopkę. Tak im nakazał sąd. A my w naszym kraju narzekamy coś na sądy. Spójrzcie jaki syf mają trójkolorowi.

Oficjalnie nie chodzi o samą szopkę (i to, że strasznie przeszkadza ona tym mniej rdzennym Francuzom). Oficjalnie problem jest w tym, że szopka stoi na obszarze merostwa (taki odpowiednik instytucji, w której urzędują “czerepachy”). Bo merostwo powinno być laickie (więc w sumie i tak docieramy do sedna, czyli uczuć tych mniej rdzennych mieszkańców). 

Dokąd ten kraj dąży. Co z nimi się tam dzieje? Co mają ludzie powiedzieć swoim dzieciom? “Słuchaj Habib, w tym roku “Jezuska” nie będzie, bo nie nosi burki”. No niestety. To nie idzie w dobrym kierunku. Poniżej oficjalny wyrok sądu. Dla tych co potrafią w francuski więcej niż w sypialni.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o