Coś nam mówi, że Ania rwie włosy z głowy, a jej fit batony więdną na półkach Lidla, gdy to oglądają. 

Otóż nasz snajper eksportowy, najlepszy piłkarz globu, a przede wszystkim znany na całym świecie Polak, Rodak, czyli Robert Lewandowski zaszalał z dietą.

I wcale nie chodzi tutaj o to, że zjadł trzy, zamiast dwóch czarnych jagód na śniadanie. Nie chodzi również o to, że zjadł na śniadanie kanapkę z wędliną, a nie jarmużem.

Robert zaszalał i opędzlował stos świeżego, czerwonego mięcha. 

Chwała mu za to, bo czasem każdemu się należy. Rzecz działa się podczas zimowych wakacji Roberta w Dubaju, a dokładniej podczas pobytu Roberta i znajomych w dubajskiej restauracji Nurs Et. Knajpa słynie przede wszystkim ze swojego szefa kuchni (ja go nie znam). Gość, w bardzo specyficzny sposób soli swoje potrawy. Zresztą zobaczcie sami nagranie z oficjalnego profilu “Lewego”.

I wiecie co? Na filmiku nie widać by Robert jadł przygotowaną potrawę. I właśnie w tym nadzieja. Nadzieja, że najbardziej rozpoznawalny na świecie polski sportowiec nie dostanie pozwu rozwodowego. Kto tam Annę wie. Mimo wielkiej miłości do męża, mogłaby tego nie wytrzymać 😉 

Swoją drogą fajnie się ogląda, jak sportowiec trzymający tak olbrzymi reżim dietetyczny również może czasem zaszaleć. Od razu lepiej smakuje mi moja kanapeczka z salcesonem, którą przekąszam pisząc ten tekst 😉 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o