No i się doczekał. Posłowie ugrupowania Kukiz’15 złożyli właśnie do prokuratory powiadomienie o możliwości popełnienie przestępstwa przez prezesa NBP. 

To co dzieje się w NBP jest skandalem. Przypomnijmy, że jeszcze w grudniu “Gazeta Wyborcza” napisała o dwóch współpracownicach Adama Glapińskiego. Nie byłoby w nich nic dziwnego (prócz niepasującego wykształcenia i wyglądu), gdyby nie fakt, że obie panie zarabiają jakieś  kosmiczne pieniądze za “doradzanie” szefowi Narodowego Banku Polskiego.

W artykule “Gazety” ujawniono, że jedna ze współpracowniczek Glapińskiego, Martyna Wojciechowska (nie mylić z przeuroczą dziennikarką i podróżniczką) zarabia nawet 65 tysięcy złotych miesięcznie. Coś w okolicach rocznych wynagrodzeń przeciętnego Polaka.

Zawiadomienie wpłynęło do Prokuratury Warszawa-Śródmieście i przeczytać w nim można między innymi. 

“Adam Glapiński, sprawując funkcję Prezesa Narodowego Banku Polskiego, mógł popełnić przestępstwo z art. 296 paragraf 1 kodeksu karnego (wyrządzenie szkody w obrocie gospodarczym) przez to, że w okresie sprawowania funkcji zawarł umowy o pracę ze swoimi asystentkami: Martyną Wojciechowską oraz Kamilą Sukiennik, przyznając im nieproporcjonalnie wysokie wynagrodzenie, czym doprowadził do wyrządzenia znacznej szkody majątkowej Narodowemu Bankowi Polskiemu”

Posłowie Kukiz’15 jak i innych partii opozycyjnych grzmią, że ta właśnie afera przeleje czarę goryczy i w kraju nad Wisłą kończy się era “świętych krów” i rozdawnictwa publicznych pieniędzy.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o