Bo to zła Cipa była. Nie wywiązała się z umowy więc Wrocław wyrzucił ją z placu budowy. Miasto powiedziało “Ci pa Cipa, arrivederci!”

Cipa Societa Per Azioni miała pozbyć się brzydkiej rury, która od dawna psuje wygląd mostu Pomorskiego we Wrocławiu. Rura miała zostać przeniesiona na dno Odry tak żeby nie szpeciła otoczenia i pełniła swoją funkcję z ukrycia. Ze względu na znaczne opóźnienia w realizacji kontraktu miasto postanowiło zerwać umowę z firmą Cipa. Na placu budowy nie rozpoczęły się żadne prace, a co najważniejsze Cipa nie przygotowała zastępczej sieci przesyłu ciepła na okres zimowy ani nie miała wymaganego przez miasto ubezpieczenia. Jednym słowem prace stały jak inny narząd. I nadal stoją, a rura leży gdzie leżała. Po przeniesieniu rury miał ruszyć remont mostów Pomorskich, nie ruszył i prawdopodobnie opóźni się o kolejne długie miesiące. Miasto już przygotowuje nowy przetarg i mamy nadzieję, że nie trafi się jakaś kolejna głupia Cipa, która kolejny raz pokrzyżowałaby plany.
Zanućmy wspólnie staropolską przyśpiewkę na otuchę “Z niepokoju drżę więc obejmij mnie dobry Wrocławiu! Z marzeń utwórz mgłę bym schroniła się, bym ukryła, co przyniesie czas, zauroczy nas, mądry Wrocławiu”.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o