To, że w sieci nie jesteśmy anonimowy wiadomo od wielu lat. Każda strona, którą odwiedzamy, każde zdjęcie które przeglądamy zostawia po nas ślad. To całkiem oczywiste, jednak już nie jest tak oczywiste, że internetowi giganci coraz śmielej wykorzystują te ślady, by działać na korzyść swoją lub co gorsza na zlecenie kogoś działającego z boku.

Ciekawe doniesienia ma dla czytelników serwis DuckDuckGo. Otóż wyszukiwarka Google wyświetla różne wyniki różnym osobom. I nie ma to znaczenia, czy działamy w trybie incognito, trybie przeglądania gołych panienek, czy jakimkolwiek innym trybie. DuckDuckGo sugeruje, że Google doskonale wie jakie są Twoje preferencje i wykorzystując tę wiedzę zwraca Ci wyniki wyszukiwania spreparowane dla Ciebie.
W badaniu udział wzięło prawie 90 ochotników, z USA. Okazuje się, że dla podobnych zapytań do Google, wyszukiwarka zwracała im zupełnie inne linki, grafiki, czy treści wideo. Całej sprawie, co oczywiste zaprzecza przedstawiciel Google. Danny Sullivan twierdzi, że nie ma szans, by serwis sterował wynikami zwracanych zapytań, jedyne różnice w wynikach wyszukiwań pochodzą z różnych lokalizacji wyszukiwań i czasu.
Nie wiadomo komu wierzyć, jednak ostatnie afery, w które uwikłany jest FaceBook oraz afera z wynikami wyborów w USA (zarzucano, że wyszukiwarka faworyzowała w wynikach Baracka Obamę) dają mocno do myślenia. Jedno jest pewne. W internecie nie jesteśmy anonimowi, a to jest wielka pokusa dla wielkich tego świata. Pamiętajcie, informacja to władza. A dostępu do władzy chcą wszyscy 😉
*żródło powyższych informacji – spreadprivacy.com/

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o