Polski Związek Łowiecki wraz z bierną reakcją rządu doprowadzi do tego, że już w styczniu kulkę w dziki łeb dostanie ponad 200 tysięcy dzików. Słownie: dwieście tysięcy? I to wszystko w kraju, w którym zakazuje się używania fajerwerków raz w roku, bo pieski dostają nerwicy.

By nie było, nie mam nic przeciw zakazowi używania fajerwerków. Sam uważam, że przyniesie to więcej dobra niż zła, ale przyznacie. Argumentacja o pieskach, przy jednoczesnej bierności w sprawie uśmiercenia 200 tysięcy zwierząt zalatuje mi mocno. I już nawet nie chcę pisać czym mi zalatuje.

Ale o co chodzi?

No dobra. Ale o co kręcę całą tą zadymę? Otóż w łapy wpadł mi ten artykuł.  Autor powołuje się w nim na opinię Głównego Lekarza Weterynarii, który to po konsultacjach z Polskim Związkiem Myśliwskim wydał opinie, że by pozbyć się w kraju problemy ASF (afrykański pomór świń) należy urządzić na dzikach masową rzeź. Pierwsze odstrzały już 12 stycznia. 

No to jak? Następnym krokiem będą masowe egzekucje na ludziach? Ubicie połowy obywateli na pewno przynajmniej o połowę zmniejszyło by problem z pijakami na drogach lub patologiami w rodzinach? Jesteście za, czy przeciw? 😉 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o