Bycie prezesem dużej spółki to fajna rzecz. Wiemy to wszyscy. Jednak, by jeździć luksusowymi autami, mieć mnóstwo kasy, piękną małżonkę należy wcześniej troszkę w siebie zainwestować. Przede wszystkim liczy się to, na jakiej uczelni skończysz studia. Nie pracujesz jeszcze na kasie w hipermarkecie? Nie jesteś po technikum fryzjerskim? Wciąż liczysz na zostanie prezesem? Zapraszamy więc do lektury. 

Niedawno, duży wpis na temat polskich prezesów ukazał się w “Rzeczpospolitej”. Autor tamtego artykułu ma swoją wizję, ale ja Wam nakreślę swoją. Bo w końcu powinniście wiedzieć, jak wygląda statystyczny prezes. Bo może, okazać się, że wcale tym prezesem być nie chcecie.

Opis prezesa zaczynam od głowy. Typowy prezes wedle mnie ma piękną, zadbaną fryzurę. Bujna czupryna powinna być przypruszona srebrem. Pod fryzurą śniada, lekko opalona twarz rozświetlana przez ultra białe zęby. Typowy prezes jest człowiekiem elokwentnym, ale nie zaczepiany przez nikogo, raczej mało rozmownym. 

Na jego twarzy, pomimo ciężkiej harówki od 10 do 14 codziennie widać zawsze uśmiech. Tuż pod uśmiechem i brodą koniecznie znajdować musi się szal.  I nie jakiś tam szal z bazarku. Szal musi być markowy, a spod szala buchać ma woń perfum, których składnikiem musi być drzewo sandałowe.

Poniżej marynarka. Sportowa, ale elegancka. Może być też sweterek. Koniecznie obcisły, gdyż typowy prezes jest człowiekiem wysportowanym. Typowy prezes daje przykład swoim podwładnym, nie przekraczając czasu 15 minut w biegu na 3 kilometry. 

Spodnie i obuwie ma pasować do górnej części garderoby. Elegancja, jednak ze sportowym sznytem. W kieszeni marynarki koniecznym jest telefon wielkości głowy, a na ręku atrybutem, bez którego prezes nie wychodzi ze swojego Mercedesa klasy E, jest zegarek. Warty tyle co co drugi samochód na parkingu w blokowisku.

Jeśli podoba Wam się taki opis, chcielibyście tak wyglądać i żyć, to nie ma problemu. “Rzeczpospolita” podpowie Wam jak to ogarnąć. Na potrzeby artykułu przebadano 570 prezesów. Badanie daje nam odpowiedź, na jakiej uczelni studia skończyło najwięcej prezesów w Polsce. Oto wyniki.

  1. Szkoła Główna Handlowa w Warszawie
  2. Politechnika Warszawska
  3. Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie

Dalej przytaczał nie będę, bo wiadomym jest, że jak startować to z grubego C. Przemyślcie to. Może jednak jeśli studia to nie na WSHIT w Puławach, a właśnie na SGH? Zobaczcie. Gość poniżej nie jest co prawda z zawodu prezesem, a dyrektorem, ale to tylko dlatego, że prezesów wtedy nie było.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o